330 zł za godzinę dla lekarza. „Naprawdę sky is the limit”
Wiceprezydent Warszawy alarmuje, że lekarze tworzą „koalicje” i żądają podnoszenia stawek (z 270 do 320–340 zł/godz.), a szpitale konkurują o nich ofertą finansową.
Baza źródeł
Katalog odnośników do ogólnodostępnych materiałów — prasy, raportów i danych publicznych. Wybierz temat; każdy wpis prowadzi do oryginalnego źródła.
114 artykułów · strona 10 z 15
Wiceprezydent Warszawy alarmuje, że lekarze tworzą „koalicje” i żądają podnoszenia stawek (z 270 do 320–340 zł/godz.), a szpitale konkurują o nich ofertą finansową.
Materiał wideo o jawności wynagrodzeń lekarzy — dlaczego pieniądze ze środków publicznych pozostają niejawne i co miałoby to zmienić. Dotyka wprost sedna naszego postulatu (jawny rejestr).
Komentarz wideo do afery wokół zarobków lekarza-radnego w warszawskim szpitalu publicznym i jej politycznych następstw. Tło mechanizmu (wieloetatowość, brak rejestru) opisujemy w sekcji Mechanizmy.
Materiał opisuje zarzuty (wg śledztwa Zero.pl) dotyczące wysokiego wynagrodzenia lekarza będącego politykiem oraz uprzywilejowanego dostępu do świadczeń w szpitalu publicznym. Zarzuty nie zostały prawomocnie potwierdzone.
Przegląd oczekiwań płacowych lekarzy: od ok. 180 zł/godz. dla początkujących po 250–300 zł/godz. dla specjalistów. Punktem odniesienia jest głośny przypadek lekarza z rocznym przychodem ok. 1,6 mln zł. (Data przybliżona — nieujawniona w treści.)
Od lipca rosną minimalne wynagrodzenia zasadnicze medyków na etacie (ustawa o najniższych wynagrodzeniach): dla lekarza specjalisty ok. 12,9 tys. zł, dla lekarza bez specjalizacji ok. 10,6 tys. zł. Pokazuje to, jak daleko etatowe minimum odstaje od rekordów kontraktowych (100 tys.+ zł/mies.).
Rada Ministrów przyjęła projekt umożliwiający zbieranie danych o wynagrodzeniach lekarzy (wg numeru PESEL) dla kontroli kosztów świadczeń. Dotąd MZ i NFZ nie miały wglądu w łączne zarobki konkretnych lekarzy.
Lekarz tłumaczył, że placówce „nie robi różnicy”, czy zatrudni 10 ortopedów po 20 tys. zł, czy jednego za 200 tys. zł, bo stawka za pacjenta jest ta sama. NIL odciął się od tej logiki, wskazując na ryzyko błędów przy pracy ponad normy.