Czechy, Niemcy, Austria, Szwecja — u sąsiadów i dalej w Europie lekarze zarabiają więcej.
Łatwo wyciągnąć z tego wniosek „trzeba dosypać”. To błąd. Polska już dokłada rekordowo — a
kolejki nie maleją, bo pieniądz wycieka w niejawnych kontraktach. Przewaga
innych nie leży w większym budżecie, lecz w jawności: płacą z
publicznych taryf, a w Szwecji pensja lekarza publicznego jest
jawna imiennie z mocy konstytucji. Polska jest wyjątkiem — jawny jest tylko
niski etat, a realny dochód domyka niejawny kontrakt. Naszym zdaniem to jawność, nie
kolejne miliardy, pozwoli płacić lekarzom przeciętnie więcej — z tego, co już mamy.
Wynagrodzenie przeciętne/zasadnicze brutto miesięcznie, w przeliczeniu na złote. To nie total
(bez dyżurów i dodatków) — chodzi o rząd wielkości i o to, czy w ogóle da się to
sprawdzić.
W całej Europie jawnie — tylko u nas nie. W Czechach, Niemczech, Austrii i
Szwecji baza wynagrodzenia lekarza wynika z publicznych taryf: każdy może
sprawdzić w tabeli, ile zarabia specjalista na danym stopniu. W Szwecji można nawet poznać
imienną pensję konkretnego lekarza. W Polsce jawny jest wyłącznie
niski etat (12 910 zł) — a realny dochód, płynący z kontraktów i wielu
placówek, pozostaje ukryty. To nie kwota jest tu najbardziej wstydliwa,
lecz to, że nie da się jej poznać.
Jak każdy system jest finansowany, w jakiej formie pracuje lekarz, czy płace są jawne i ilu w
ogóle jest lekarzy. Dwa modele: Bismarck (składka + kasy — PL, CZ, DE, AT) i
Beveridge (podatek + regiony — SE). Różne modele, a jawność płac publicznych
i tak możliwa — więc to nie kwestia modelu finansowania, lecz woli ustawodawcy.
Kraj
Model finansowania
Forma pracy lekarza
Płace jawne?
Lekarze/1000
Polska
Składka → jeden płatnik (NFZ)
kontrakt B2B (~73% specjalistów)
✗ nietylko dół drabiny
3,4–3,93,9 zawyżone metodą GUS
Czechy
Bismarck — 7 kas (VZP ~56%)
etat: plat (publ.) / mzda (spółki)
~ częściowojawna baza, nie całość
~4,1
Niemcy
Bismarck — GKV (~88%) + PKV
etat szpitalny lub własna praktyka
✓ takpełna taryfa etatu
~4,5
Austria
Bismarck — ÖGK (~82%) + kasy
etat lub praktyka (Kassen-/Wahlarzt)
✓ taktabele landowe
~5,4realnie ~4,3 (wlicza szkolących się)
Szwecja
Beveridge — podatek (21 regionów)
etat u regionu
✓ imiennieimiennie z mocy prawa
~4,5
Model i organizacja — Komisja Europejska / OECD, „State of Health in the EU”, profile systemów
zdrowia 2025:
health.ec.europa.eu.
Lekarze na 1000 (praktykujący) — OECD Health at a Glance 2023/2025 (Szwecja 4,5 wg edycji 2025, dane 2023), średnia UE ~4,2:
OECD.
Austria wygląda na „najgęstszą” tylko dlatego, że wlicza lekarzy w trakcie szkolenia i
podwójnie liczonych Wahlärztów — po zawężeniu do uprawnionych do samodzielnej praktyki
wychodzi ~4,32/1000 (Statista/OECD).
Polskie 3,9 jest z kolei zawyżone zmianą metody GUS 2019–21 (realnie bliżej 3,4).
Każdy kraj osobno — jak działa system, jak pracuje i zarabia lekarz, i co w tym wynagrodzeniu
jest jawne, a co zostaje prywatne albo ukryte. Wspólny
mianownik pozostałych: baza wynagrodzenia pochodzi z publicznej taryfy lub układu
zbiorowego. Szwecja idzie najdalej — jawna jest imienna pensja;
w Polsce jawny jest tylko dół drabiny.
Jeden publiczny płatnik — NFZ — finansuje ochronę zdrowia ze składki zdrowotnej (model Bismarcka). Szpitale są w większości publiczne, ale najlepiej wyceniane procedury coraz częściej wędrują do sektora prywatnego. Na tle tej piątki Polska wydaje na zdrowie najmniej — rzędu 6–7% PKB, gdy pozostali 9,5–12,8%.
Około 73% specjalistów pracuje nie na etacie, lecz na kontrakcie B2B. Ten sam lekarz sumuje etat, dyżury i kontrakty w wielu placówkach naraz — a państwo nie zlicza jego łącznego wynagrodzenia po numerze PWZ. Jawny jest tylko dół drabiny (ustawowe minimum etatu, pensje rezydentów); realny dochód domyka niejawny kontrakt, a udokumentowane rekordy sięgają 316 tys. zł/mies..
✓ Jawne
Ustawowe minimum etatu i pensje rezydentów (ustawa o najniższym wynagrodzeniu + rozporządzenie MZ).
✗ Niejawne / prywatne
Kontrakty B2B (~73% specjalistów), ich stawki i praca w wielu placówkach naraz — nikt nie sumuje ich po jednym lekarzu (PWZ).
Bismarck w wersji z 7 kasami (dominuje państwowa VZP, ~56% ubezpieczonych); wydatki ~9,5% PKB, poniżej średniej UE. Brak realnego gatekeepingu — pacjent idzie wprost do specjalisty, stąd 11–12 kontaktów z systemem rocznie, prawie dwa razy więcej niż w Niemczech. Szpitale kliniczne należą do państwa (płaca = plat wg rządowej tabeli), powiatowe często działają jako spółki (płaca = mzda z układu zbiorowego).
Baza tabelowa specjalisty jest niska (~50 tys. CZK), a realną przeciętną ~126 tys. CZK „robią" nadgodziny i dyżury. W 2023 rząd chciał podwoić dobrowolne nadgodziny (416 → 832 h/rok) — lekarze masowo wypowiedzieli zgody, a grudniowa ugoda cofnęła zmianę i dała podwyżki 5–15 tys. CZK. To echo słynnej akcji „Děkujeme, odcházíme" (2011), która wywalczyła jawne taryfy. Kadra się starzeje (śr. ~48 lat), a co piąty absolwent wyjeżdża — najczęściej do Niemiec.
✓ Jawne
Siatka bazowa lekarzy budżetowych — rozporządzenie rządu (nař. 341/2017 Sb.), klasy 12–16. Przeciętne płace publikuje urząd statystyczny (ÚZIS/ČSÚ): ~126 tys. CZK brutto/mies. (2024).
✗ Niejawne / prywatne
Łączne wynagrodzenie konkretnego lekarza „robią" nadgodziny i dyżury (baza tabelowa to ~⅖ całości); płace w szpitalach-spółkach (mzda) — nietransparentne per osoba.
Klasyczny Bismarck: ubezpieczenie ustawowe GKV obejmuje ~88% ludności, reszta ma prywatne PKV. Wydatki na zdrowie należą do najwyższych w UE (11,8–12,8% PKB). Pacjent GKV ma wolny wybór lekarza i może iść wprost do specjalisty bez skierowania — pod tym względem Niemcy to światowy wyjątek. Ambulatorium (prywatne praktyki) i szpital to dwa osobno rozliczane światy; stroną ambulatoryjną zarządza samorząd lekarski (Kassenärztliche Vereinigung).
Lekarz szpitalny jest etatowcem opłacanym wg jawnego układu zbiorowego (Marburger Bund / TV-Ärzte) — od rezydenta (Ä1) po zastępcę ordynatora (Ä4). Alternatywa to własna praktyka (niedergelassener Vertragsarzt), gdzie dochód to nadwyżka firmy, nie pensja. Na prowincji doskwiera Landarztmangel — brak lekarzy rodzinnych, łatany reglamentacją liczby praktyk (Bedarfsplanung). Zależność od zagranicy rośnie: 15,6% czynnych lekarzy (2024) to obcokrajowcy.
✓ Jawne
Płace lekarzy szpitalnych z układu zbiorowego (Marburger Bund / TV-Ärzte) — pełna tabela taryfowa, stopień po stopniu (Ä1–Ä4).
✗ Niejawne / prywatne
Kontrakty ordynatorów (Chefarzt — poza taryfą, indywidualne, ~300 tys. €/rok) i dochody własnych praktyk (Vertragsärzte) — publikowane tylko zbiorczo, nie per lekarz.
Bismarck po reformie 2020: dziewięć landowych kas scalono w jedną ÖGK (~82%) plus kasy branżowe; wydatki ~11,7% PKB (4. miejsce w OECD). Szpitale są w rękach landów, więc płace lekarzy szpitalnych różnią się regionalnie i są wypłacane 14 razy w roku. Kluczowy austriacki podział: Kassenarzt rozlicza się z kasą (pacjent nie płaci), a Wahlarzt bierze zapłatę wprost od pacjenta, który odzyskuje z kasy „do 80% tarifu kasowego" — realnie ok. jednej trzeciej.
Liczba etatów kasowych jest reglamentowana i stoi w miejscu — stąd ~311 nieobsadzonych miejsc (175 w medycynie ogólnej). W tym samym czasie liczba lekarzy czysto prywatnych (Wahlärzte) wzrosła o 148% w 25 lat. To nie brak lekarzy jako takich — Austria ma ich formalnie najwięcej w UE — lecz ucieczka od gorzej płatnego systemu publicznego do prywatnego. Dokładnie ten mechanizm opisujemy w Polsce: nie za mało, tylko źle rozłożone.
✓ Jawne
Płace w szpitalach publicznych — tabele izb lekarskich (Ärztekammer) per land. Uwaga: 14 pensji rocznie.
✗ Niejawne / prywatne
Dochody praktyk (Kassen-/Wahlarzt) — sami Austriacy przyznają „mało przejrzystości dochodowej"; dane powstają dopiero ze zbiorczych, zanonimizowanych danych podatkowych.
Jedyny w tej piątce model Beveridge’a: ochronę zdrowia finansuje się z podatków (głównie regionalnego podatku dochodowego), a prowadzi ją 21 regionów — nie ma płatnika-ubezpieczyciela typu NFZ. Wydatki ~11,2% PKB. Lekarz jest niemal zawsze etatowcem regionu, objętym układem zbiorowym. Gatekeeping jest miękki (do części specjalistów potrzebne skierowanie), a terminy reguluje gwarancja vårdgaranti (kontakt tego samego dnia, specjalista do 90 dni) — w praktyce słabo dotrzymywana.
Deficyt dotyczy przede wszystkim lekarzy rodzinnych (tylko ~1 na 7 lekarzy) i jest łatany drogimi lekarzami z agencji — hyrläkare. Cały personel z agencji (lekarze i pielęgniarki) kosztuje regiony ~9,3 mld SEK rocznie (2023), z czego lekarze to około połowy. To funkcjonalny odpowiednik naszych „wędrujących" kontraktów, tyle że w formie agencji, nie B2B. Około 30% lekarzy wykształcono za granicą (m.in. w Polsce). A pensja etatowego lekarza publicznego jest jawna imiennie — z mocy konstytucji.
✓ Jawne
Wynagrodzenie etatowego lekarza publicznego jest jawne imiennie — z mocy konstytucji (offentlighetsprincipen): każdy może zażądać wykazu płac, bez podania powodu i anonimowo.
✗ Niejawne / prywatne
Stawki lekarzy z agencji (hyrläkare) i przychody prywatnych praktyk — mniej przejrzyste niż etat regionalny.
Oś jawności: od ukrytego kontraktu do jawnego rejestru#
Jawność płac ze środków publicznych to spektrum, nie zero-jedynkowo. Nawet u
„najlepszych” część dochodu (praktyki, kontrakty ordynatorów, lekarze z agencji) zostaje
poufna. Ale kierunek jest jasny — i pokazuje, gdzie Polska stoi.
1Polska
Widać tylko dół drabiny — jawny niski etat i pensja rezydenta. Realny dochód domyka niejawny kontrakt.
2Czechy
Jawna siatka bazowa (rozporządzenie rządu), ale łączną kwotę „robią" nieujawniane nadgodziny i dyżury.
3Niemcy · Austria
Jawne taryfy i tabele etatu, stopień po stopniu. Poufne zostają kontrakty ordynatorów i dochody praktyk.
4Szwecja
Pensja lekarza publicznego jawna imiennie — z mocy konstytucji. Każdy może ją sprawdzić, bez podania powodu.
Szwecja to żywy dowód, że jawność jest możliwa i normalna. Nikt tam nie
twierdzi, że imienna pensja lekarza ze środków publicznych narusza prywatność — to
dokument urzędowy, dostępny na żądanie. Dokładnie o to postulujemy w Polsce:
jawny rejestr łącznego wynagrodzenia ze środków publicznych,
powiązany z numerem PWZ (nie z PESEL, bez danych prywatnych). Nie jako atak na
lekarzy — jako warunek, by dało się w ogóle zobaczyć, dokąd płyną pieniądze.
Każdy stopień kariery ma jawną stawkę. Poniżej pełne widełki wynagrodzenia
zasadniczego (brutto/mies.) — w złotych i w oryginalnej walucie — od stażu/rezydenta po zastępcę
ordynatora.
Niemcy — taryfa TV-Ärzte/VKA (Marburger Bund),
stan od 1 VIII 2025; kliniki uniwersyteckie (TdL) mają zbliżone stawki, u góry do ~12 350 €.
Austria — medi-karriere.at (Kollektivvertrag 2025);
kwoty ×14/rok (13. i 14. pensja), różne między landami. „—” = brak jednoznacznej widełki dla
tego stopnia w źródle. Kurs ~4,29 zł/€.
Czechy — baza tabelowa: rozporządzenie rządu nař. 341/2017 Sb.
(medijob.cz);
przeciętne płace: ÚZIS 2024 (Zdravotnický deník);
ujawnione stawki szpitalne: Money.pl / zpravy.kurzy.cz (2025).
Kurs ~0,18 zł/CZK. Uwaga: baza tabelowa to tylko ~⅖ realnej średniej — resztę stanowią
nadgodziny i dyżury, których nie publikuje się imiennie. Jawne stawki
wywalczono otwartą drogą (protesty „Děkujeme, odcházíme”, 2011).
Szwecja — SCB (statystyka płac lekarzy, 2025):
to średnia (genomsnittlig), brutto/mies., pełny etat, bez dodatków za
dyżury (jour/beredskap) — realny dochód dyżurującego jest wyraźnie wyższy. Mediana
specjalisty jest nieco niższa (~92 tys. SEK); starsi specjaliści (överläkare) należą do tej samej
kategorii SCB i zarabiają powyżej średniej. Uwaga do przeliczeń: brak 13./14. pensji, a podatek
marginalny specjalisty przekracza 50% — wysokie brutto ≠ proporcjonalnie wysokie netto. Kurs ~0,39 zł/SEK.
Ta sama drabina po polsku — z jedną różnicą: jawny jest tylko jej dół.
Rezydent i etatowe minimum wynikają z ustawy; mediany AOTMiT to agregat, nie kwota konkretnej
osoby; a rekordowy kontrakt ujrzał światło dzienne tylko dlatego, że jeden szpital wyłamał się z
milczenia.
Pozycja (Polska)
zł / mies.
Jawność
Rezydent (regulowane)
10 595 – 11 655 zł
jawne (ustawa)
Specjalista — etat, minimum ustawowe
12 910 zł
jawne (ustawa)
Specjalista — mediana etatu (AOTMiT)
23 666 zł
agregat, nie os.
Specjalista — mediana kontraktu (AOTMiT)
25 595 zł
agregat, nie os.
Najwyższy udokumentowany kontrakt (ortopeda, Mazowsze)
316 079 zł
niejawne
Polskie kwoty — zob. pensje rezydentów,
rozkład wynagrodzeń (AOTMiT, rozporządzenie MZ) i
rekordy. 316 079 zł/mies. (ortopeda, ~90 operacji/mies.) to najwyższy
udokumentowany kontrakt miesięczny; roczne dochody z oświadczeń majątkowych
sięgają 4,9 mln zł, a spółka neurochirurgów wystawiała szpitalom rachunki do 308 tys. zł/dzień
(zarzut, sprawa badana).
Skoro inni płacą więcej, może po prostu wydajemy za mało? Liczby przeczą. Budżet NFZ sięga już
~220 mld zł, a sama ustawa podwyżkowa pochłania
~72 mld zł — ok. jedną trzecią całości. Mimo to pacjent czeka do specjalisty
średnio 4,2 miesiąca, a dług szpitali
(34 mld zł) idzie głównie na
wynagrodzenia. Im więcej dolewamy do nieprzejrzystego systemu, tym więcej wycieka:
pojedyncze kontrakty rozliczają do 316 tys. zł/mies.. Czechy nie
„dosypały” — płacą jawnie, z policzalnych taryf wywalczonych otwartą drogą
(protesty „Děkujeme, odcházíme”, 2011), a nie przez cichy rynek kontraktów. U nas najpierw musi
być widać, dokąd idą pieniądze.
Wbrew obiegowej opinii liczba lekarzy w Polsce jest bliska średniej OECD.
Wąskim gardłem nie jest sam headcount, lecz dostępność, struktura i rozmieszczenie
(zob. dlaczego brakuje lekarzy).
Austria to najlepszy dowód, że problemem nie jest sama liczba. Ma
najwięcej lekarzy w UE (~5,4/1000, choć to liczba zawyżona — wlicza
szkolących się), a mimo to brakuje jej lekarzy kasowych: ~311 nieobsadzonych
etatów kontraktowych z kasą (175 w medycynie ogólnej), gdy jednocześnie liczba
lekarzy czysto prywatnych (Wahlärzte) wzrosła o 148% w 25 lat. To nie brak rąk, lecz
ucieczka od gorzej płatnego systemu publicznego — dokładnie ten sam mechanizm,
o którym mówimy w Polsce: nie za mało, tylko źle rozłożone.
Skoro w Niemczech płacą tyle — ile kosztowałoby płacenie tego polskim lekarzom? To
szacunek, nie prognoza — pokazuje skalę, o jakiej mówimy.
~60 mld zł
rocznie — przy niemieckiej średniej płacy (~98 750 €/rok) dla 141 193 polskich
lekarzy z bezpośrednią opieką nad pacjentem. To ~30% kosztów świadczeń
NFZ (plan 2026: ~201 mld zł). Widełki skrajne (dolna–górna stawka taryfy)
dają 41–87 mld zł.
I z czym to zestawić: płace już dziś są największą pozycją. W samym
budżecie NFZ koszt ustawy podwyżkowej to ok. jedną trzecią
(≈33%) — ~72 mld zł przy planie ~217–220 mld zł (2026), a rok wcześniej 57,3 mld zł,
blisko ¼. W szpitalach wynagrodzenia pochłaniają większość przychodów —
rządowa narracja mówi nawet o ~80%, a i ostrożniejszy rachunek
samych rezydentów (ankieta w 321 szpitalach) daje 55% na cały
personel medyczny i 23% na samych lekarzy (dla porównania:
USA 56%, Niemcy 60%). Tak czy inaczej płace to gros wydatków —
dołożenie kolejnych 60 mld nie byłoby więc „wyrównaniem zbyt niskich pensji”, lecz
ogromnym narzutem na pozycję, która i tak już dominuje.
Nie za mało — tylko źle. Polski lekarz zarabia ok. 3×
średniej krajowej, a system łącznie wydaje na zdrowie rekordowe sumy. Problem
nie w tym, że pula jest za mała, lecz że nie widać, dokąd płynie —
więc płynie źle: nieliczni inkasują fortuny z wielu niejawnych kontraktów, gdy pacjent
czeka miesiącami. Jawność i otwarte dane pozwoliłyby gospodarować tym,
co już mamy, i płacić lekarzom przeciętnie więcej — bez dosypywania do
budżetu. Najpierw trzeba zobaczyć pieniądz, żeby dało się nim zarządzać.
Uczciwie o metodzie. Porównujemy wynagrodzenie zasadnicze
(bez dyżurów, dodatków i różnic siły nabywczej). Kwoty czeskie to przeciętne z premiami
(ÚZIS), niemieckie i austriackie — widełki taryfowe (Austria ×14 pensji), szwedzkie —
średnie zasadnicze bez dyżurów (przy podatku marginalnym >50% i bez 13. pensji), a
polskie kontraktowe to mediany, nie total osoby. To celowo różne kategorie — dlatego nie
zestawiamy ich 1:1, lecz pokazujemy rząd wielkości i — przede wszystkim —
model: jawna taryfa vs niejawny kontrakt. Zob. też wyżej —
„ile kosztowałyby niemieckie stawki”.