Mechanizmy · Dyżury i gotowość

Dyżur „pod telefonem”: opłacana gotowość bez obecności

Ostatnia aktualizacja:

Ustawowa „gotowość do udzielania świadczeń” (art. 98 ustawy o działalności leczniczej) jest płatna w wysokości 50% stawki godzinowej i — co istotne — nie wymaga fizycznej obecności w szpitalu: lekarz ma jedynie stawić się na wezwanie. W mniejszych, powiatowych placówkach oznacza to w praktyce dyżur pełniony z domu.

Ponieważ nie istnieje rejestr sumujący zobowiązania jednego lekarza, nikt nie widzi, ile takich gotowości — i w ilu placówkach — przypada na tę samą dobę. Wariant skrajny, o którym mówi się w środowisku: równoległe gotowości w kilku miejscach naraz, w którym jeden płatny dyżur „odsypia się” w czasie drugiego. Czy i jak często tak się dzieje — nie wiadomo, bo nikt tego nie sumuje. I to jest sedno: brak jawności nie jest skutkiem ubocznym, lecz warunkiem, w którym takie praktyki w ogóle są możliwe i pozostają niewykrywalne.

Z relacji uczestników systemu wracają też inne wzorce — wszystkie spięte tym samym brakiem jawności:

  • Deklarowana pensja ≠ realny dochód — publicznie pada „12 tys. zł z etatu”, podczas gdy zasadnicza część dochodu płynie z kontraktów i pozostaje niewidoczna.
  • Dostęp po znajomości — „pierwszy z SOR, lepsza sala, konsultacja bez kolejki” dla dobrze ułożonych w branży.
  • „Magiczne” odblokowanie NFZ — termin nieosiągalny w kolejce nagle się znajduje po płatnej wizycie prywatnej u tego samego lekarza.

Mechanizm gotowości — art. 98 ustawy o działalności leczniczej (50% stawki, bez obowiązku obecności; Prawo.pl); opisane praktyki — nieredagowana relacja z branży (głosy uczestników systemu, wartość poglądowa — nie weryfikacja dziennikarska).

← Wieloetatowość · Rozliczenia NFZ →