Analizy · Apteki
Apteka i recepta: publiczny pieniądz, którego nikt nie sumuje
Ostatnia aktualizacja:
Apteka to końcówka, którą wypłaca się jeden z największych strumieni publicznego pieniądza w ochronie zdrowia: refundację leków, ~25,5 mld zł rocznie. Wokół recepty narosło kilka mechanizmów — jedne wyprowadzają ten pieniądz, inne wypychają pacjenta do prywatnej kasy. Łączy je jedno: recepta niesie numer PWZ lekarza, a nikt tych strumieni nie sumuje ani nie publikuje pełnej skali. To ten sam deficyt jawności, który opisujemy przy wynagrodzeniach.
To nie jest strona antyaptekarska ani antylekarska. Marże na lekach refundowanych są urzędowe i niskie — akurat tu jest przejrzystość. Problem leży gdzie indziej: w recepcie jako furtce, przez którą publiczny i prywatny pieniądz płynie tak, że nikt nie widzi całości.
Skala — o jakim pieniądzu mówimy#
Refundacja 2024 (25,5 mld zł, 97,42% planu 26,2 mld; leki apteczne ~10,54 mld, programy lekowe ~10,88 mld) — Co w Zdrowiu, NFZ. Kontrole recept (648 kontroli, 47% z błędami, kary >3 mln zł w II kw. 2024) — Prawo.pl. Skala receptomatów — raport Zespołu ds. preskrypcji Ministerstwa Zdrowia (niżej).
1. Recepta na żądanie — receptomaty#
„Receptomat” to platforma, na której pacjent wypełnia formularz, a lekarz — bez realnego badania — wystawia receptę na zamówiony lek. Rynek eksplodował: z 3 firm w 2019 r. do 28 w 2023 r., z ~3 mln recept rocznie dla ponad miliona osób. Wartość sprzedanych tą drogą leków wzrosła z 21,7 mln zł (2019) do 275 mln zł (2023) — ponad dwunastokrotnie.
Ważny niuans dla uczciwości obrazu: udział leków refundowanych w tej sprzedaży spadł z 60,69% (2019) do 1,33% (2023). To znaczy, że receptomaty to dziś głównie pieniądz prywatny — pacjent płaci z własnej kieszeni. Problemem nie jest więc drenaż NFZ, lecz bezpieczeństwo i wyciąganie pieniędzy od pacjenta za czynność, którą robi się bez zbadania go.
Bo padały tu recepty na opioidy, psychotropy i medyczną marihuanę bez kontaktu z pacjentem. Dziennikarska prowokacja pokazała skalę absurdu: system zaakceptował receptę na fentanyl wystawioną na nazwisko urzędującej minister zdrowia. Od 7 listopada 2024 r. obowiązuje zakaz wystawiania e-recept na środki odurzające i psychotropowe (m.in. fentanyl, morfina, oksykodon, marihuana) bez osobistego zbadania pacjenta.
Tu wchodzi nasz wątek. Każda z tych recept nosiła numer PWZ konkretnego lekarza. Rzecznik Praw Pacjenta wydał 49 decyzji wobec receptomatów, nałożył kary (m.in. 234 tys. i 280,8 tys. zł) i skierował 21 lekarzy do rzeczników odpowiedzialności zawodowej oraz złożył zawiadomienia wobec 3. Państwo dysponuje danymi, kto wystawia anomalne wolumeny recept — ale nie łączy ich rutynowo po numerze PWZ ani nie publikuje. Problem wychwycono dopiero po latach i po prowokacji prasowej.
Liczby (3→28 firm, ~3 mln recept, 21,7→275 mln zł, refundowane 60,69%→1,33%) — raport Zespołu ds. preskrypcji i realizacji recept Ministerstwa Zdrowia, za Medycyna po Dyplomie. Prowokacja z receptą na fentanyl — Poradnik Zdrowie. Decyzje i kary RPP oraz zakaz od 7.11.2024 — Prawo.pl.
2. Wyłudzenia refundacji — leki recepturowe#
Recepturowe (leki „robione” w aptece) to obszar słabo skontrolowany i o wysokiej wycenie — dlatego kuszący dla nadużyć. W II kwartale 2024 r. NFZ przeprowadził 648 kontroli realizacji recept; 47% zawierało błędy, głównie nienależną refundację i zawyżoną wycenę surowca. Kary przekroczyły 3 mln zł w jeden kwartał.
Skrajny przypadek pokazuje mechanizm w pełnej krasie. NFZ złożył 27 marca 2024 r. zawiadomienie do Prokuratury Krajowej o wyłudzeniu refundacji za leki recepturowe na ponad 60 mln zł (2022–2023; jedna apteka — 6,19 mln zł). Schemat: jeden lekarz wystawiał recepty dla domów pomocy społecznej z całej Polski, apteka „wytwarzała” leki w ilościach przekraczających jej realne możliwości kadrowe, a różnica w VAT (surowiec 23%, lek gotowy 8%) generowała sztuczną nadwyżkę do zwrotu.
Jak przy receptomatach — węzłem jest recepta z numerem PWZ. Jeden lekarz wypisujący recepturę dla DPS-ów w całym kraju to sygnał, który dałoby się wychwycić z automatu, gdyby ktoś sumował recepty po wystawiającym. To zarzut w śledztwie, nie prawomocny wyrok — ale mechanizm jest udokumentowany.
Sprawa recepturowa (>60 mln zł, jedna apteka 6,19 mln, zawiadomienie NFZ do Prokuratury Krajowej 27.03.2024, mechanizm VAT) — mgr.farm. Wyniki kontroli aptek w II kw. 2024 — Rynek Zdrowia. Sprawa w toku — opisujemy zarzut i mechanizm, nie przesądzamy winy.
3. Odwrócony łańcuch — lek zamiast do pacjenta jedzie za granicę#
W „odwróconym łańcuchu dystrybucji” refundowany lek zamiast trafić do pacjenta wraca do hurtu i jest wywożony za granicę, gdzie ceny są wyższe. Skutek dla pacjenta jest namacalny: braki podstawowych leków w aptekach. Najwyższa Izba Kontroli już w 2016 r. stwierdziła, że wywóz osiągnął „nieakceptowalny społecznie poziom”.
Dla nas najważniejsze jest to, czego nie ma: państwo nie publikuje rzetelnej, aktualnej skali tego procederu ani tego, ile realnie odzyskało z nałożonych kar. Znów wracamy do tego samego — nie brakuje transakcji do policzenia, brakuje jawnego rozliczenia.
Mechanizm i skutki (braki leków, ocena NIK „nieakceptowalny społecznie poziom”, 2016) — Poradnik Zdrowie, Główny Inspektorat Farmaceutyczny.
4. Kolejka po receptę na leki stałe — i prywatny „wentyl”#
Osobny mechanizm dotyka milionów przewlekle chorych. Zdobycie recepty na lek przyjmowany stale potrafi wymagać przebicia się przez kolejkę do lekarza — a wypisywanie recept jest jednocześnie jednym z zadań, które odciągają lekarza od realnego leczenia. Według NIK blisko ⅓ czasu porady pochłania dokumentacja i czynności administracyjne; lekarz POZ ma ok. 10 minut na pacjenta, z czego 2–3 minuty na samo badanie.
Uczciwie: prawo nie nakazuje wizyty po receptę kontynuowaną. Lekarz może ją wystawić bez badania „jeżeli uzasadnione stanem zdrowia odzwierciedlonym w dokumentacji”, a zgłoszenie może iść telefonicznie, online lub wnioskiem. Są też wentyle: recepta roczna (365 dni), recepty pielęgniarskie i farmaceutyczne. Problem jest praktyczny — czas oczekiwania na taką receptę traktuje się jak kolejkę w POZ, a część placówek i tak wymaga kontaktu. Piszemy więc: „w praktyce często trzeba”, nie „prawo każe”.
I tu zamyka się pętla z punktem 1. Gdy publiczny dostęp jest tarciowy, pacjent płaci prywatnie — za „poradę receptową”, e-receptę online albo receptomat — za odnowienie leku, który bierze od lat. Nie twierdzimy, że lekarze czy przychodnie robią to celowo, by zarabiać — to skutek tarcia w systemie, nie dowód złej woli. Ale skutek jest policzalny: kolejka w publicznym systemie napędza prywatny rynek recept.
Wentyl aptekarski, który miał to odciążyć, jest zablokowany finansowo: opieka farmaceutyczna (w tym recepta kontynuowana od farmaceuty) nie jest świadczeniem finansowanym ze środków publicznych (art. 4 ustawy o zawodzie farmaceuty). Reforma istnieje na papierze — bez pieniędzy nie skaluje się jako realne odciążenie.
Obciążenie biurokracją (NIK: ~⅓ czasu porady na dokumentację; ~10 min na pacjenta) — raport NIK, za OSOZ, MedExpress. Recepta kontynuowana bez wizyty (podstawa prawna, formy zgłoszenia) — Prawo.pl. Opieka farmaceutyczna poza finansowaniem publicznym — art. 4 ustawy o zawodzie farmaceuty.
Czego nie twierdzimy#
Trzeba postawić granicę, żeby nie przekłamać obrazu:
- Nie każda apteka to patologia. Marże na lekach refundowanych są urzędowe i przez lata były niskie — tu akurat rynek jest odgórnie przejrzysty.
- Receptomaty to głównie pieniądz prywatny, nie drenaż NFZ. To problem bezpieczeństwa pacjenta i nadzoru nad receptą, nie „kradzieży z budżetu”.
- Sprawy karne są w toku. Wyłudzenia recepturowe czy odwrócony łańcuch opisujemy jako zarzut i udokumentowany mechanizm — nie jako prawomocnie osądzony fakt.
Dlaczego to nasza sprawa#
Bo we wszystkich czterech wątkach wraca ten sam brak. Wspólnym instrumentem jest recepta z numerem PWZ: to ona rozlicza refundację, ona nosi podpis lekarza z receptomatu, ona uruchamia recepturę dla DPS-ów, po nią pacjent stoi w kolejce. Państwo ma te dane co do sztuki — ale nie sumuje ich po wystawiającym i nie publikuje. Dlatego anomalie wychodzą na jaw po latach, po prowokacji albo po kontroli, zamiast być widoczne od razu.
To nie jest problem braku danych — to problem braku jawności. Recepta, refundacja i kontrakt zbiegają się na jednym numerze PWZ. Wystarczyłoby te strumienie powiązać i pokazać, by nadużycia i braki leków były widoczne od razu, a uczciwy lekarz i aptekarz — chronieni przed podejrzeniem. Nieprzejrzystość nie służy pacjentowi ani rzetelnemu profesjonaliście — służy tym, którzy mają coś do ukrycia.
Postulat jawnego rejestru rozliczeń ze środków publicznych powiązanego z numerem PWZ — zob. Postulat. Pokrewne analizy: jeden lekarz, wiele strumieni i POZ: pieniądz za pacjenta.